Strona internetowa dla firmy budowlanej
Projekt zobaczysz w 48 godzin i płacisz dopiero wtedy, gdy Ci się spodoba. Pracuję z firmami budowlanymi z całej Polski — zdalnie, bez dojazdów.
Co decyduje
Czego taka strona naprawdę potrzebuje
Zdjęcia skończonych robót, nie opisy
W budowlance klient nie czyta — ogląda. Zanim zadzwoni, chce zobaczyć pięć czy dziesięć skończonych robót i ocenić, czy to jest poziom, jakiego szuka. Galeria to jest ta strona; reszta jest dookoła niej. Zdjęcia z telefonu w zupełności wystarczą — przygotowuję je tak, żeby nie zamulały strony na komórce.
Rozpisane usługi, każda osobno
Nikt nie szuka „firmy budowlanej”. Szuka układania kostki brukowej, wylewek, fundamentów, prac koparką, wyburzeń, ogrodzeń, drenażu. Jeśli na stronie jest jeden akapit „usługi ogólnobudowlane”, nie masz jak się pokazać na żadne z tych zapytań. Rozbijam to na listę, w której każda robota jest nazwana tak, jak nazywa ją klient.
Telefon, nie formularz
Do firmy budowlanej się dzwoni. Numer siedzi w nagłówku, przy każdej usłudze i na dole ekranu na telefonie — zawsze klikalny, jednym kciukiem. Formularz zostaje dla tych, którzy piszą wieczorem, ale nie jest głównym sposobem kontaktu.
To, co sprawdza generalny wykonawca
Część zleceń przychodzi nie od właściciela domu, tylko od firmy, która szuka podwykonawcy. Taki ktoś sprawdza co innego: NIP, od kiedy działasz, jaki masz sprzęt, czy masz ubezpieczenie OC, jaki teren obsługujesz. To są cztery linijki na stronie, a potrafią zdecydować o kontrakcie.
Teren działania napisany wprost
Jeździsz w promieniu 50 km czy po całym województwie? Klient musi to wiedzieć, zanim zadzwoni, inaczej marnujecie sobie nawzajem czas. Jedno zdanie, widoczne wysoko.
Zakres
Co dostajesz
- Galeria realizacji — zdjęcia z Twojego telefonu, przygotowane tak, żeby strona szybko się otwierała
- Lista usług rozbita na konkretne roboty, nazwane językiem klienta
- Klikalny numer telefonu w nagłówku, przy usługach i na pasku na dole ekranu
- Dane firmy: NIP, teren działania, od kiedy działasz, sprzęt
- Formularz kontaktowy dla tych, którzy piszą po godzinach
- Strona działa na telefonie tak samo dobrze jak na komputerze
- Tytuły, opisy i dane firmy zapisane w kodzie pod Google (JSON-LD)
- Sitemap i zgłoszenie strony do Google Search Console
- Publikacja pod Twoją domeną, z certyfikatem SSL
Dowód
Zrobione u klienta z tej branży
DK-BUD Damian Kasiarz ze Stargardu — usługi koparką i brukarstwo. Strona z galerią realizacji, rozpisanymi usługami i formularzem kontaktowym, wdrożona pod domeną klienta we wrześniu 2026. Referencje podpisane przez właściciela są do wglądu na naszej stronie.
Przebieg
Jak to wygląda krok po kroku
- 01
Rozmowa
Kwadrans przez telefon. Pytam, jakie roboty bierzesz, gdzie jeździsz, kto do Ciebie dzwoni i czego najczęściej szukają. Bez zobowiązań i bez zaliczki.
- 02
Zdjęcia
Przesyłasz, co masz na telefonie — nawet kilkadziesiąt zdjęć z budów. Wybieram i przygotowuję te, które najlepiej pokazują poziom roboty.
- 03
Projekt w 48 godzin
Dostajesz działającą stronę pod tymczasowym adresem. Klikasz, oglądasz na telefonie, mówisz co zmienić. Nadal nic nie płacisz.
- 04
Poprawki i publikacja
Nanoszę uwagi, kupujemy domenę i strona idzie na żywo. Zgłaszam ją do Google i przekazuję dostępy — strona jest Twoja.
Cena
Cena
- 1500 zł jednorazowo — płatne po akceptacji projektu, strona i kod są Twoje.
- Albo 199 zł miesięcznie, jeśli wolisz rozłożyć koszt. W abonamencie mieści się hosting, SSL i drobne zmiany.
- Domena to koszt około 60–100 zł rocznie, płatny u rejestratora, nie do nas.
- Opieka nad wizytówką Google to osobna usługa: 299 zł miesięcznie, minimum trzy miesiące.
FAQ
Najczęstsze pytania
Tak, i tak wygląda to u większości firm budowlanych. Zdjęcie skończonego podjazdu zrobione telefonem w słońcu działa na klienta lepiej niż wystudiowana grafika z banku zdjęć, bo widać, że to Wasza robota. Przygotowuję je technicznie: kadruję, zmniejszam ciężar pliku, układam w galerii. Jeśli zdjęcie jest naprawdę nie do uratowania, mówię to wprost, zamiast wstawiać je na siłę.
Nie obiecuję żadnej pozycji w Google i nie zrobi tego uczciwie nikt inny — o kolejności decyduje Google, nie wykonawca strony. Mogę powiedzieć, co robię: strona dostaje poprawne tytuły i opisy, dane firmy zapisane w kodzie, sitemap i zgłoszenie do Google Search Console. To jest warunek, żeby Google w ogóle mógł Cię pokazać. Na lokalne zapytania zwykle szybciej pracuje wizytówka w Mapach Google niż sama strona i o tym też powiem wprost.
Nie. Cała robota idzie przez telefon i e-mail — rozmowa, zdjęcia, uwagi do projektu, przekazanie dostępów. Nie musimy się spotkać ani razu. Klientów mam z różnych stron kraju.
Zależy, co w niej jest. Jeśli treść i zdjęcia są dobre, a problem jest tylko w wyglądzie i działaniu na telefonie, często taniej wyjdzie zrobić nową stronę na tej samej treści niż łatać starą. Prześlij adres, obejrzę i powiem, co bym z nią zrobił — nawet jeśli wyjdzie, że nic nie trzeba.
Zimą, czyli wtedy, kiedy masz na to czas i głowę. Strona potrzebuje kilku tygodni, zanim Google ją na dobre pozna, więc zrobiona w styczniu pracuje już od pierwszych ciepłych dni. Robiona w czerwcu wchodzi w sezon spóźniona.
Nie płacisz. Projekt dostajesz przed płatnością właśnie po to, żebyś mógł powiedzieć „nie”. Jeśli coś jest nie tak, poprawiam. Jeśli po poprawkach nadal nie jest to, czego chciałeś, rozchodzimy się i nie jesteś mi nic winien.
Zamów darmowe demo albo po prostu porozmawiajmy
Opowiedz kilka zdań o firmie albo zadzwoń. Doradzę bez zobowiązań i powiem wprost, czy strona jest u Ciebie tym, co najbardziej się opłaci.